Jeśli planujesz dłuższy pobyt na Teneryfie, czy to w celu zamieszkania, pracy zdalnej, czy zakupu nieruchomości, numer NIE to Twój pierwszy krok do legalnego funkcjonowania na wyspie. Bez niego nie załatwisz praktycznie nic. Nie tworzysz konta w banku, nie wynajmiesz mieszkania, nie podpiszesz umowy o pracę i nie kupisz auta. To jak PESEL i NIP w jednym – identyfikator podatkowy, który mówi: „Hola, jestem tu legalnie!”.
Od czego zacząć?
Zanim rzucisz się w wir formalności, przygotuj kilka dokumentów. Na szczęście to nie są Himalaje papierologii. Najważniejsze to wypełniony formularz EX-15 (oryginał i kopia), formularz 790 potwierdzający opłatę w wysokości ok 10 € (płatne w banku), kopia paszportu lub dowodu osobistego oraz jego oryginał. Do tego warto dołączyć dokument potwierdzający, po co ten numer potrzebujesz – może to być kontrakt z pracodawcą, albo np. rezerwacja nieruchomości. W dokumentach należy też wpisać adres zamieszkania na wyspie. Może być to tymczasowy adres wynajętego mieszkania.
Gdzie złożyć wniosek o numer NIE na Teneryfie?
Jeśli jesteś już na wyspie,zwłaszcza w turystycznej części południowej, całą procedurę możesz przejść na przykład na komisariacie policji w Costa Adeje. Pierwszy krok to umówienie wizyty online przez system „cita previa” na stronie urzędowej. Na wizytę zabierz wcześniej przygotowane dokumenty. Nie zapomnij o potwierdzeniu opłaty – bez tego ani rusz. Jeśli masz wszystkie dokumenty w porządku, całość załatwisz dość szybko. Numer otrzymasz od ręki na tzw. „hoja blanca” – czyli białej kartce z nadrukowanym numerem identyfikacyjnym. Bywa, że trzeba poczekać kilka dni, zależy od obłożenia punktu i często humoru urzędnika. Na Teneryfie, szczególnie w sezonie, terminy w systemie cita previa znikają błyskawicznie. Dlatego warto zaglądać na stronę codziennie rano i próbować łapać wolne sloty. Jeśli nie możesz znaleźć nic na południu, spróbuj w Santa Cruz.
Czy mogę to załatwić samodzielnie?
Teoretycznie każdy z formularzy można wydrukować z internetu i wypełnić samodzielnie, nawet jeśli nie znasz języka, poradzisz sobie z tłumaczeniem. Jednak, jeśli nie znasz hiszpańskiego, wizyta w urzędzie nie należy do najłatwiejszych. Większość urzędników nie mówi po angielsku, mają za to kanaryjski akcent, mówią szybko i często niewyraźnie. Owszem są zazwyczaj mili i np zapiszą na kartce, czego brakuje, jednak jeśli masz mało czasu, warto skorzystać z pomocy kogoś na miejscu. Usługę wsparcia w wyrobieniu dokumentów oferuje większość agencji nieruchomości. Na Teneryfie jest kilka prowadzonych przez Polaków. Mieszka tu też spora grupa naszych rodaków, którzy za niewielką opłatą zarezerwują „cite” i pójdą z Tobą na policję. Można ich znaleźć na grupach na facebooku.
Numer NIE to nie karta pobytu ani dokument tożsamości.



Skomentuj